ipa

Kto jest na stronie

Odwiedza nas 302 gości oraz 0 użytkowników.

Czując wiosnę…

wiosnaParafrazując wielkiego dramaturga A. Camusa: nie każdy musi być świetnym motocyklistą, być motocyklistą to już bardzo dużo!- pobudzamy swoje tęsknoty. Bo motocyklista mentalnie jest ciągle przygotowany do sezonu, nawet jeśli wiosna jest jeszcze w perspektywie. Na samą myśl, wyobrażenie o połykaniu kolejnych setek kilometrów, ciarki przechodzą po plecach, serce bije radośniej. Rozsądek wyhamowuje, bo początek sezonu, pierwszy miesiąc albo nawet dwa są niebezpieczne. Konieczne jest trzymanie na wodzy euforii i emocji. Zimowa przerwa niepostrzeżenie rozleniwiła, więc trzeba na nowo zapoznać się z maszyną, wyczuć hamulce, przyzwyczaić się do przyśpieszenia, przypomnieć co to przeciwskręt, wyostrzyć spostrzegawczość, uwagę i refleks. I to uświadamianie, że nie jesteśmy sami na drodze. Odkręcenie manetki to takie łatwe doładowanie utraconej zimą adrenaliny. Nie wolno zapomnieć, że samochody i piesi także są uczestnikami ruchu. Niby wiemy, że „zapuszkowani” już odzwyczaili się od motocykli na drodze i znów musi upłynąć trochę czasu, aby zaczęli nas dostrzegać. - Hej, hej, wasze lusterka nas widzą, tylko musicie do nich zaglądać.

Czytaj więcej: Czując wiosnę…

Motomajówka w Dębicy

motomajowka 2013Czołgiem jednośladowym. Niebawem, bo 5 maja 2013 r. nieoceniony Kazimierz, który w przerwach w proboszczowaniu w podkarpackiej Dębicy dosiada z dobrym skutkiem Suzuki Boulevard, organizuje Motomajówkę. To już trzecia edycja. Towarzystwo tam przybywa zacne. Pojechać warto. Motocyklistom z północy Polski i z Warszawy proponuję weekendowy, długi przejazd przez Staropolski Okręg Przemysłowy, kawałkiem Jury i Szklaku Orlich Gniazd, a potem przez Kraków, bo piastowską stolicę od czasu do czasu trzeba odwiedzić (nie grozi to żadnym niebezpieczeństwem, bo największe skupiska głupoty czyli sejm, senat, rząd oraz siedziby największych i zarazem najdurniejszych partii politycznych mieszczą się w Warszawie). Jak zwykle proszę o rozesłanie mailingiem informacji o zlocie w Dębicy. Kolegów księży motocyklistów proszę o podanie informacji „z ambon". Plakat można łatwo powiększyć i zobaczyć jaką ładną trasą przebiegnie parada motocyklowa.
Do zobaczenia na szlaku!
Leszek

Czytaj więcej: Motomajówka w Dębicy

Wolność wyboru

Andy 100x75Kiedy sezon motocyklowy już zamknięty, a aura nie sprzyja jego przedłużeniu, motocyklista siada przed komputerem w poszukiwaniu wspomnień. Mnie właśnie ogarnął taki stan nostalgii. Na forum Gazeta.pl przeczytałem wpis Wędrowca: Jestem motocyklistą z wieloletnią praktyką, który ceni sobie stare wartości jakie były zanim w naszym kraju pojawiły się kluby MC. Mówię tu o relacjach między motocyklistami i klubami bez tej przepychanki kto ma większe prawo nosić barwy i mienić się klubem. Z tego co mi wiadomo jest coś takiego jak „Polski Ruch Motocyklowy”. W przeciwieństwie do MC są bardziej tolerancyjni i nie robią zamieszania w sprawie barw. Poza tym ludzie (kluby) zrzeszeni w PRM to motocykliści, którzy zgodnie ze starą szkołą są przyjaźnie nastawieni do innych motocyklistów. W ich gronie są ludzie którzy cenią sobie czerpanie przyjemności z jazdy motocyklem i przebywanie wśród przyjaciół. Nie robią kłopotów jeżdżącym motocyklami, którzy mają coś wspólnego z wymiarem sprawiedliwości, służbami mundurowymi, nie różnicują ze względu na płeć i w przeciwieństwie do MC - chętnie widzą takie osoby w swoich szeregach. (cyt.) link do forum Właśnie ten wpis skłonił mnie do zabrania głosu. Nie mam zamiaru wykazywania, który motocyklista jest lepszy, a który gorszy. Każdy ma prawo do swoich poglądów. Wędrowiec nie jest związany ze środowiskiem Polskiego Ruchu Motocyklowego, a dostrzegł wyróżniającą tę grupę motocyklistów tolerancję. Na taką opinię motocykliści zrzeszeni w PRM starają się zasłużyć i jak widać z treści wpisu – przekonują innych do siebie.

Czytaj więcej: Wolność wyboru